Z maluchem w Pendolino

20 lutego 2018
Pendolino

Wyobraź sobie, że właśnie dostałeś dwa tygodnie urlopu, a jako premię za świetnie wykonaną pracę, szef wręczył Ci bilety na Pendolino i vouchery, dla całej rodziny, do hotelu na drugim końcu Polski. Brzmi pięknie? I pięknie być może, o ile maluch nie zacznie się nudzić podczas kilkugodzinnej podróży pociągiem. Wtedy może zamienić się ona w koszmar, zarówno dla Ciebie jak i innych współpasażerów. Dlatego podpowiemy dziś jak przetrwać z maluchem w Pendolino.

Jeśli jesteś rodzicem

PendolinoMasz takie samo prawo do podróżowania Pendolino ze swoją rodziną jak i inni współpasażerowie. Nie musisz więc ciągle strofować swojego dziecka. Maluch nigdy nie będzie idealnie cicho, chyba, że zaśnie. Jedną z opcji jest zatem zmęczyć dziecko przed podróżą tak, aby podczas niej zasnęło. Łatwo wykonać, jesli Wasz pociąg odjeżdża po południu lub wieczorem, ale jeśli będziecie jechać rano to przecież nie każesz maluchowi bawić się i biegać przez całą noc. Pomyśl zatem, w jaki sposób wypełnić mu czas tak, aby się nie nudził. Możecie wspólnie wybrać książeczki do czytania w trakcie jazdy, zabrać kilka gier podróżnych ulubione zabawki, a także kredki i kolorowanki, które choć na chwilę zainteresują dziecko.

Jeśli dziecko ma więcej niż trzy latka warto zastanowić się nad zabraniem tabletu z grami oraz bajkami. Pamiętaj jednak, że nie wszyscy pasażerowie chcą oglądać „Tupot małych stóp” albo „Vayanę”. Dlatego nie zapomnij o słuchawkach. Dla maluchów sprawdzą się te o dziwnych kształtach i ciekawych intensywnych lub pastelowych kolorach. Warto jednak wziąć pod uwagę, że dziecku nie powinno  kupować się słuchawek dousznych, tylko nauszne. W dodatku nauszniki powinny być dość duże, tak aby rozproszyć dźwięk. Nie nastawiaj też zbyt głośno dźwięku, aby nie uszkodzić słuchu malucha. Z pewnością też praktyczniejsze i bezpieczniejsze będą słuchawki bezprzewodowe.

PendolinoZastanów się też czy nie lepiej zarezerwować miejsc, w pociągu, w przedziale dla matek z dziećmi, wtedy jest duża szansa na to, że maluch będzie miał towarzystwo w swoim wieku i wspólnie z kolegą lub koleżanką, zajmą się zabawą, a Twoi współpasażerowie także rodzice, będą bardziej wyrozumiali dla wiercącego się malucha. Pamiętaj jednak, że podróżując z kilkulatkiem lepiej  zrezygnować z miejsc w strefie ciszy, tam bowiem pasażerowie z pewnością nie okażą zrozumienia bawiącemu się głośno dziecku.

Powinieneś pamiętać o współpasażerach również podczas przygotowywania posiłku dla dziecka, na podróż. Nie powinno mieć ono intensywnego zapachu ani być zawinięte w szeleszczące folie. Lepiej zrezygnować także z zup, chyba, że są one w butelce. Jedzone łyżką z pojemnika stanowią niebezpieczeństwo ubrudzenia przez dziecko pasażera na siedzeniu obok.

Jeśli jesteś współpasażerem…

Pamiętaj proszę, że dziecko nie jest zabawką, którą da się zaprogramować i ustawić jej tryb ciszy, spania czy siedzenia w bezruchu. Małe dzieci nie są złośliwe, one po prostu szybko się nudzą i wymagają uwagi. Oczywiście jeśli maluch krzyczy, bardzo hałasuje, wierci się tak, że co chwilę kopie lub uderza osobę obok, a rodzic nie reaguje, to można zwrócić uwagę, ale… zawsze grzecznie. Twoja irytacja i podniesiony głos, spowoduje u dziecka jeszcze większe zdenerwowanie. Pamiętaj, że maluchy inaczej postrzegają upływ czasu i otaczającą ich rzeczywistość niż dorosły człowiek. Okaż więc wyrozumiałość.