Najczęstsze wymówki, przez które Polacy, co roku, urlop spędzają w domu

24 sierpnia 2017
turysta

Czy wiesz jakie są najczęstsze wymówki, przez które Polacy, co roku, urlop spędzają w domu? Zebraliśmy i obaliliśmy 8 najczęściej się powtarzających. Sprawdź, którą Ty zazwyczaj się usprawiedliwiasz, przed wyjazdem w nieznane.

Nie mam pieniędzy

Prawda jest taka, że nigdy ich nie będziesz miał zbyt wiele, a to dlatego, że zawsze znajdą się inne wydatki, zarówno te z tak zwanych wydarzeń losowych, jak na przykład popsute auto, jak i te, które sam sobie stworzysz, czyli nowy telefon, sukienka, buty. Masz zatem w tym przypadku dwie opcje, albo zaczniesz oszczędzać, i na przykład odkładać co miesiąc 10% swoich dochodów, albo połączysz podróżowanie z dodatkową pracą. Pamiętaj, że Travelersem się jest nie bywa, a podróżowanie to najlepsza szkoła w jaką możesz zainwestować.

Podróżowanie jest za drogie

TopyPodróżowanie wcale nie musi być drogie. Jak już wspomnieliśmy w punkcie pierwszym, zawsze możesz połączyć wyjazd z pracą. Poza tym nie musisz od razu kupować wycieczek all inclusive na dwa tygodnie, na drugi koniec świata. Wyjedź na weekend do Pragi lub Sandomierza. Sam zorganizuj sobie podróż, poluj na alerty cenowe, wynajmij pokój w hostelu na obrzeżach miasta, zrezygnuj z autobusów hop-on hop-off na rzecz lokalnych środków transportu, a także korzystaj z kuponów rabatowych dostępnych na lotniskach i w lokalnych informacjach turystycznych. Więcej o tym jak obniżyć koszty podróży pisaliśmy tutaj.

Samej/ samemu jest nudno

To najczęstsza wymówka osób, które nie lubią samych siebie. Samemu wcale nie jest nudno, a daje Ci to nieograniczone możliwości. Po pierwsze możesz robić co chcesz i kiedy chcesz, a także z minuty na minutę modyfikować swoje plany. Po drugie większe prawdopodobieństwo, że ktoś z lokalnej ludności do Ciebie podejdzie, aby porozmawiać, aniżeli gdybyś stał w większej grupie. Przeczytaj dlaczego warto podróżować samemu.

Nie dostanę latem urlopu

TopyI powinieneś wręcz podziękować za to swojemu szefowi. Jeśli wyjedziesz do ciepłych krajów późną jesienią lub zimą to przedłużysz sobie lato i nabierzesz energii do działania, po powrocie. Poza tym, w wielu Europejskich miastach, jak na przykład w Barcelonie, Rzymie czy Lizbonie, latem spotkasz głównie turystów, a przecież nie o to chodzi w podróżowaniu. Mieszkańcy tych regionów wyjeżdżają w tym czasie na swoje urlopy, często do chłodniejszych krajów Europy.

Boję się

Pytanie brzmi „czego”? Samego siebie? Ludzi, których spotkasz? Braku znajomości języka? Nie ma się czego bać. Przełam więc swój strach, spakuj się i leć. Z doświadczenia wiemy, że strach odchodzi w momencie kiedy zamkniesz drzwi od swojego domu na klucz. Nawet jeśli nie znasz dobrze żadnego języka obcego, istnieje jeszcze tak zwana mowa ciała, a ta jest wszędzie podobna. Poza tym uśmiechem załatwisz wszystko i wszędzie, nawet w najdalszym zakątku świata.

Nie lubię latać

Samolot to najbezpieczniejszy środek transportu. Wypadki zdarzają się bardzo rzadko, a turbulencje wcale nie są bardziej uciążliwe niż jazda autem po dziurawej drodze. Jeśli jednak nie lubisz latać podróżuj autobusem, pociągiem lub wynajętym samochodem. Możesz też zorganizować rowerową lub autostopową wyprawę po Polsce lub Europie.

Nie mam z kim zostawić dziecka

z dzieckiem na plażyZabierz więc dziecko ze sobą. Istnieje wiele powodów, aby wybrać się z dzieckiem na koniec świata. Pierwszy i najważniejszy to ten, że podróże kształtują osobowość dziecka, kolejny to naturalny sposób nauki malucha języka obcego oraz niebanalne miejsca, do których nie miałbyś odwagi pójść sam, jako osoba dorosła (np. Muzeum Czekolady czy Zabawek).

Za dużo zachodu z tą organizacją

Tak naprawdę połowę przyjemności czerpie się z układania planu i organizacji wyprawy. Szukanie tanich lotów, noclegu w ciekawym miejscu, a przede wszystkim wybieranie kierunku podróży daje dużo satysfakcji. Jeśli jednak chcesz to ominąć, wykup wycieczkę objazdową z touroperatorem. Pamiętaj tylko, aby zawsze korzystać ze sprawdzonych ofert. O tym jak znaleźć rzetelne biuro podróży pisaliśmy tutaj.

Dodaj komentarz

  Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.