Czego najbardziej nie lubimy podczas podróży?

26 marca 2018
girls-3224461_960_720

Większość z nas uwielbia urlopowe wyprawy. Są jednak takie sytuacje i rzeczy, których nie lubimy podczas podróży, i które potrafią zepsuć nam całe wakacje. Poznajcie zatem siedem najczęstszych powodów, dla których wolimy zostać w domu, aniżeli wyjechać w nieznane.

Długiej jazdy

bus-670966_960_720Długa jazda zazwyczaj męczy całą rodzinę. Najszybszym środkiem transportu jest samolot, ale też ma on największy limit bagażu. Drugi pod względem prędkości, jest samochód. Brak ograniczeń wielkościowych naszych toreb, możliwość jazdy bez przerw bądź z niezliczoną ich ilością, to tylko jedne z wielu zalet tego środka lokomocji. Warto także pomyśleć o podróży nowoczesną, polską koleją. Czasu jednak ani nie rozciągniemy, ani nie skurczymy, dlatego warto pomyśleć zawczasu jak go sobie wypełnić podczas dłużącej się jazdy. Jedną z opcji jest zabranie i czytanie książek bądź gazet, zarówno w tradycyjnej wersji tradycyjnej jak i tej cyfrowej, kolejną jest możliwość obejrzenia zaległych seriali i filmów  lub laptopiena tablecie. Dzieciom warto spakować też kartki papieru, kolorowanki i kredki. Mogą kolorować obrazki lub składać origami.

Hałasu

Nic tak nas nie denerwuje jak hałas w publicznych środkach transportu lub za ścianą hotelowego pokoju. Jeśli podróżujemy koleją, autobusem lub samolotem należy zawsze pamiętać, że filmy i muzykę słuchamy na słuchawkach, a podczas rozmów telefonicznych wychodzimy na korytarz lub prowadzimy je podczas postoju autokaru. Jeśli zaś mamy do czynienia z hałasującym sąsiadem w pokoju obok, to powinniśmy zabezpieczyć się w stopery uszne lub grzecznie zwrócić mu uwagę, że przyjechaliśmy na wakacje odpocząć w ciszy i spokoju.

damnoen-saduak-floating-market-546272_960_720Tłoku

Nikt z nas nie lubi zatłoczonych plaż, restauracji, w których nie można znaleźć wolnego stolika, muzeów do których kolejka ciągnie się przez trzy aleje.Jak tego uniknąć? Najlepiej planując urlop poza sezonem. Wtedy mamy duże prawdopodobieństwo, że znajdziemy miejsce na jednej z najpiękniejszych plaż w Europie lub wejdziemy na wystawę czy wernisaż po 5 minutach, a nie dwóch godzinach.

Problemów z komunikacją

Duża liczba osób nie jeździ na wakacje za granicę, bowiem boi się bariery językowej. I to jest błąd, gdyż bezpośrednie obcowanie z językiem jest najlepszą i najszybszą metodą jego nauki. Dla tych z nas, co to jednak wolą się asekurować wynaleziono koszulki z uniwersalnymi na świecie piktogramami, oznaczającymi między innymi posiłek, nocleg czy transport.

Planowania  i organizacji

Planowanie podróży to jedna z najprzyjemniejszych jej części, ale też najbardziej czasochłonnych. Ci z nas, którzy nie są w stanie przekonać się do samodzielnej organizacji podróży mogą pojechać na wakacje z biurem podróży lub skorzystać z ofert firm, które układają plany wędrówek ekstremalnych. Większość osób, które prowadzą takie biznesy to doświadczeni podróżnicy.

Myślenia o upływającym czasie

Ledwie nam się zaczęły wakacje, a my już myślimy, że za 14 dni będziemy musieli wrócić do pracy. A gdyby tak nie martwić się niczym i po prostu zacząć podróżować? Myśleliście już o tym, aby poprosić szefa o możliwość 3 lub 4 tygodniowego urlopu? My wiemy, że jest to możliwe, oczywiście zazwyczaj późną jesienią lub zimą, ale nie ma nic cudowniejszego niż lato w środku zimy, czy choćby wczasy pod palmami w grudniu. Zachęcamy też Was do zastanowienia się nad gap year, czyli rocznej przerwy w pracy lub studiach, podczas, której będziecie poznawać świat.

savings-3228759_960_720Napiętego budżetu

Możliwości zwiększenia wakacyjnego budżetu jest kilka, między innymi większe oszczędności w ciągu roku, czyli zrezygnowanie z obiadu kupionego w pracowniczej stołówce na rzecz tego, który przyniesiemy z domu, odmówienie sobie codziennej kawy przed pracą z pobliskiej kawiarni i wypicie jej filiżanki przed wyjściem, zakupu jednej zamiast dwóch par butów, polowanie na promocje wakacyjne, tj. tanie bilety lotnicze, allerty cenowe w hotelach, oferty first i last minute. Czasem warto też skrócić wakacje o dwa lub trzy dni, aniżeli ciągle liczyć każdy cent lub złotówkę.